Jeśli kiedyś będziecie w Wiedniu i zostanie Wam jeden wolny dzień, weźcie rower i jedźcie nad Jezioro Nezyderskie (Neusiedler See). W sobotę 10 października przejechałem pętlę wokół jego północnej, austriackiej części – z przeprawą promową na południu – i od razu wiedziałem, że muszę ją tu opisać. Płasko, spokojnie, a co kilka kilometrów coś, przy czym warto się zatrzymać.