Anna Lindholm: Trek, żelazo i jeden wielki cel na koniec sezonu
Poznajcie Anię — kobietę, która na pytanie "jak masz zamiar spędzić lato?" odpowiada listą startową, przy której większość z nas dostaje zadyszki.

Na odcinku rowerowym nie ma litości — Gdańsk | Fot. @szymon_gruchalski_sports
Dwie maszyny, jeden cel
W sezonie startowym Ania wsiada na Trek Speed Concept SLR 6 — jeden z najbardziej aerodynamicznych rowerów triathlonowych na rynku. Geometria czasówkowa, opływowe rury, zintegrowane prowadzenie przewodów — każdy szczegół tego roweru istnieje po to, by zaoszczędzić sekundy na każdym kilometrze.

Trek Speed Concept SLR 6 w akcji — deszcz nie robi różnicy | Fot. @szymon_gruchalski_sports
Na treningach jednak Ania jeździ na czymś, co samo w sobie wywołuje westchnienia w każdym peletonie — Trek Madone Gen 8 SLR 7. Lekki, precyzyjny, stworzony do pokonywania wzniesień i długich bloków wytrzymałościowych. Jak sama mówi — uwielbia ten rower.

Trek Madone Gen 8 SLR 7 — Costa Brava | Fot. @szymon_gruchalski_sports
Sezon 2026 — zapowiedź walki
To jest ten cel. Cały sezon — wszystkie starty, kilometry na Speed Concept SLR 6, wczesne poranki i zimne zalewy — zmierza właśnie tutaj. Cervia, wrzesień, finiszowa taśma Ironmana.

Pewność w każdym łuku — Costa Brava | Fot. @szymon_gruchalski_sports
Dlaczego warto śledzić Anię?
Bo to nie jest historia o zawodowcu z nieograniczonym budżetem i jednym zadaniem w życiu. To historia o kimś, kto — tak jak większość z nas — żongluje życiem i sportem, i wybiera robić to na całego.
Pełny Ironman nie jest nagrodą za talent. To nagroda za konsekwencję.
Artykuł opublikowany przez mybike.pl. Trzymamy kciuki, Aniu. Do zobaczenia na mecie w Cervii!
Zdjęcia: @szymon_gruchalski_sports