Przejdź do głównej treści
Al. Niepodległości 119 02-585 Warszawa
SKLEP PARTNERSKI TREK
Godziny otwarcia: pon-pt 11-19 | sobota 10-16
  • Al. Niepodległości 119 02-585 Warszawa
  • SKLEP PARTNERSKI TREK
  • Godziny otwarcia: pon-pt 11-19 | sobota 10-16
     
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły
Twój koszyk jest pusty

Nowy Trek Domane: lżejszy, prostszy i wreszcie z prześwitem 40 mm

Nowy Trek Domane: lżejszy, prostszy i wreszcie z prześwitem 40 mm

Nowy Trek Domane: lżejszy, prostszy i wreszcie z prześwitem 40 mm

Trek zrobił rzecz, której nie spodziewałem się po Domane: wyrzucił IsoSpeed. I — o dziwo — brzmi to jak najlepsza wiadomość dla ludzi, którzy w sobotę o szóstej rano wyjeżdżają z miasta i wracają po dziewięciu godzinach.

Jeżdżę szosą po to, żeby wyjechać. Nie po to, żeby kręcić pętle wokół osiedla, tylko żeby o świcie wyjść z Warszawy, złapać asfalt, który nie ma nazwy, przejechać dwadzieścia kilometrów szutru, bo tak wyszło z mapy, i wrócić po zmroku z solą na twarzy. Rower do takiej jazdy to zupełnie inne zwierzę niż rower wyścigowy.

Musi być szybki — ale przede wszystkim musi być znośny w siódmej godzinie. Domane był przez lata dokładnie takim rowerem. Pytanie brzmi: czy po tej rewolucji nadal nim jest?

Co się zmieniło — najkrócej jak się da

  • Całkowicie nowa rama i widelec z karbonu OCLV — lżejsze i prostsze konstrukcyjnie.

  • Zestaw ramowy SLR jest o 305 gramów lżejszy od poprzedniej generacji.

  • Koniec IsoSpeed. Komfort przejmują: konstrukcja karbonu, nowa sztyca i szersze opony.

  • Prześwit na opony do 40 mm. Fabrycznie 35 mm w niemal całej gamie.

  • Nowa kierownica gięta z podwyższeniem 20 mm.

  • Uproszczona gama: dwie rodziny (SL i SLR) i sześć rozmiarów w konwencji XS–XL.

  • Pełna dostępność w Project One, plus limitowana edycja ICON nr 76 na 50-lecie marki.

Najgłośniejsza zmiana: IsoSpeed odchodzi

Zacznijmy od tego, o czym i tak wszyscy będą pisać. IsoSpeed — odsprzęglona górna część rury podsiodłowej, znak firmowy Domane od pierwszej generacji — znika. To był mechanizm, który dla wielu był Domane. Rozumiem pierwszy odruch: „no to zabrali duszę roweru".

Tylko że IsoSpeed miał swoją cenę i każdy, kto go serwisował, dobrze ją zna. To dodatkowe gramy w najgorszym możliwym miejscu, dodatkowe łożyska, dodatkowe punkty, które potrafią zacząć popiskiwać po deszczowym sezonie, i dodatkowa komplikacja przy każdej wymianie sztycy. Trek postawił na inną drogę: zamiast mechanizmu — materiał, geometria i powietrze w oponach.

Deklaracja producenta jest konkretna i warto ją zapamiętać, bo to jedyny sensowny punkt odniesienia w tej dyskusji: nowy Domane utrzymuje wynik w zakresie energii drgań — to firmowy, całościowy wskaźnik komfortu Treka — na poziomie nie gorszym niż 5% względem poprzedniej generacji, przy oponach zgodnych ze specyfikacją. Pięć procent to różnica, której na drodze po prostu nie wyczujesz. Zwłaszcza że w zamian dostajesz trzysta gramów mniej w zestawie ramowym.

Kluczowe zastrzeżenie, które warto czytać uważnie: „przy oponach zgodnych ze specyfikacją". Nowy Domane osiąga swój komfort w komplecie — rama, sztyca i szeroka opona pod właściwym ciśnieniem. Jeśli ktoś zamontuje 28-tki i napompuje je do 7 barów, żeby „było szybciej", to sam sobie odbierze połowę tego, za co zapłacił.

Co przejmuje robotę po IsoSpeed

Nowa sztyca amortyzująca

Zaprojektowana tak, żeby uginać się w pionie i tłumić drgania idące od nawierzchni. To rozwiązanie znane z gravela i sprawdzone — a w praktyce dużo prostsze w obsłudze niż mechanizm w ramie. Nie ma tu łożysk do przeglądu, nie ma czego dokręcać co sezon.

Opony 35 mm w standardzie

To jest ta zmiana, którą naprawdę poczujesz. Fabryczne 35 mm w niemal całej gamie (wyjątkiem jest ultralekki Domane SLR 9 AXS 1x) daje objętość powietrza, która robi więcej dla komfortu niż jakikolwiek mechanizm w ramie. Niższe ciśnienie, mniej wibracji docierających do dłoni, mniejsze zmęczenie po piątej godzinie.

Sama konstrukcja karbonu

Trek mówi wprost o przemyślanej konstrukcji karbonowej jako trzecim filarze komfortu. Mniej mechanizmów, więcej pracy z układem włókien — kierunek, w którym idzie dziś cała branża, od gravela po szosę wytrzymałościową.

Prześwit 40 mm, czyli koniec pewnego kompromisu

Dla mnie osobiście to najważniejsza liczba w całej premierze. Czterdzieści milimetrów prześwitu oznacza, że Domane przestaje być rowerem, na którym planujesz trasę „tak, żeby nie było szutru".

Kto jeździ w Polsce poza miastem, ten wie, o czym mówię. Idealna trasa na papierze rozsypuje się na trzykilometrowym odcinku rozjeżdżonego tłucznia między dwiema wsiami. Na 28-tkach to jest wybór między objazdem a modlitwą. Na 35-tkach — a tym bardziej na 40-tkach — to po prostu kawałek drogi, który przejeżdżasz wolniej i tyle. Mazowieckie drogi transportu rolnego, wały wiślane, żwirowe dojazdy do lasu, rozjechany asfalt na powiatówkach: nagle wszystko to wchodzi do puli.

To jest właśnie „all-road" w wersji, która ma sens — nie gravel udający szosę, tylko szosa, która przestała się bać nawierzchni. Rower nadal jest szybki, nadal ma szosową geometrię i szosowe zachowanie, ale przestaje dyktować ci trasę.

Lekkość: konkretne liczby

Trek podaje dwie wartości i obie są warte zapamiętania:

Porównanie

Różnica

Zestaw ramowy SLR vs poprzednia generacja

−305 g

Domane SLR 9 AXS 1x Gen 5 vs najlżejsza konfiguracja poprzedniej generacji

−2,1 funta (ok. 950 g)

Prawie kilogram na kompletnym rowerze to nie jest marketingowa kosmetyka. To różnica, którą czuć na każdym dłuższym podjeździe i przy każdym podniesieniu roweru na bagażnik. Warto zauważyć, że najlżejszy wariant — SLR 9 AXS 1x — jest jedynym modelem wyłączonym ze standardu 35 mm. To rower zbudowany wokół innej filozofii: maksymalnej lekkości i aerodynamiki, dla osób, które chcą Domane w wersji najbliższej wyścigowej.

Pozycja: wyżej, wygodniej, bez zagracenia przodu

Nowa kierownica gięta daje 20 mm podwyższenia. To rozwiązanie, które lubię, bo załatwia problem u źródła zamiast go maskować. Zamiast wieży z podkładek pod mostkiem — dodatkowa wysokość wpisana w geometrię kierownicy. Przód roweru zostaje czysty, a pozycja robi się bardziej wyprostowana.

Geometria pozostaje wytrzymałościowa: stabilna przy większych prędkościach, wybaczająca przy długich dniach w siodle. To dokładnie ta cecha, dla której ludzie kupują Domane zamiast Émondy czy Madone. Jeśli twoje typowe wyjazdy mieszczą się w przedziale 120–250 km, ta geometria jest twoim sojusznikiem, a nie kompromisem.

Mocowania, czyli rower na całą sobotę

Zintegrowane mocowania pod torbę na rurę górną, torbę na ramę, torbę w trójkącie ramy i błotniki. Brzmi nudno, dopóki nie próbowałeś przewieźć zapasowej dętki, kurtki, dwóch batonów i powerbanku w kieszeniach koszulki na dziewięciogodzinnym wyjeździe.

To jest cicha deklaracja Treka: Domane ma być rowerem na cały dzień, nie na trening interwałowy. Mocowania pod błotniki dopisuję do listy z osobną satysfakcją — w polskim klimacie sezon szosowy dzieli się na „sucho" i „można jeździć, jeśli masz błotniki".

Ciśnienie w oponach: najtańszy tuning, jaki istnieje

Skoro cały komfort nowego Domane opiera się na oponie, poświęćmy chwilę temu, co robi z nią większość ludzi. A robi źle. Nawyk pompowania „na maksa, bo napisane na boku" pochodzi z czasów 23-milimetrowych opon i po prostu nie przenosi się na 35 mm.

Szeroka opona pompowana zbyt mocno traci wszystko, za co się ją kupuje: przestaje kopiować nawierzchnię, zaczyna po niej skakać, rośnie opór toczenia na chropowatym asfalcie i rośnie zmęczenie. Odpowiednie ciśnienie zależy od masy rowerzysty, szerokości obręczy, opony i nawierzchni — i naprawdę warto je raz policzyć zamiast zgadywać.

Praktyczna rada: przyjedź na jazdę testową i poproś o ustawienie ciśnienia pod twoją wagę. Różnicę czuć od pierwszego wciśnięcia pedału — i to jest ta różnica, która sprzedaje ten rower lepiej niż jakikolwiek opis.

SL czy SLR? Jak wybrać

Gama została uproszczona do dwóch rodzin i to dobra wiadomość — mniej wariantów oznacza mniej agonii przy wyborze.

Domane SL

Domane SLR

Pozycja w gamie

Wejście do rodziny Domane w bardziej dostępnym pułapie cenowym. Ta sama filozofia jazdy, ta sama geometria, ten sam prześwit.

Najwyższe osiągi, najlżejszy zestaw ramowy, najlepsze wykonanie i pełna personalizacja w Project One.

Dla kogo

Pierwszy poważny rower szosowy, jazda rekreacyjna i wytrzymałościowa, długie weekendy poza miastem.

Maratony, brevety, granfondo, jazda całosezonowa i każdy, kto chce rower skrojony pod siebie.

Przykład z gamy: Domane SL 7 AXS 1x Gen 5

Żeby nie mówić wyłącznie o założeniach — oto jak nowa filozofia wygląda w konkretnym rowerze z rodziny SL.

Parametr

Domane SL 7 AXS 1x Gen 5 (2027)

Rama

Karbon OCLV Serii 500

Prześwit na opony

do 40 mm

Napęd

SRAM Force AXS E1, 1x13

Koła

Karbonowe Bontrager Aeolus Pro 51

Kierownica

Gięta, z podwyższeniem 20 mm

Rozmiary

XS, S, M, ML, L, XL

Kolory

5 wersji kolorystycznych, m.in. Buff Beige, czarny, czarno-biały, fioletowy, biało-złoty

Cena sugerowana

22 999 zł

Napęd 1x13 to warta uwagi decyzja. Jeden mechanizm mniej, jedna manetka mniej, brak przerzutki przedniej do regulacji i mycia — a zakres przełożeń przy trzynastu trybikach w kasecie spokojnie wystarcza na długie wyjazdy z podjazdami. Dla kogoś, kto jeździ w terenie mieszanym i nie ściga się na kółku, to upraszcza rower dokładnie tam, gdzie warto go upraszczać.

Nowe rozmiary: sześć zamiast dziewięciu

Domane przechodzi na system zgodny z resztą szosowej gamy Treka — sześć rozmiarów w konwencji „koszulkowej": XS, S, M, ML, L, XL. Poniżej pełna rozmiarówka wraz z dawnymi oznaczeniami liczbowymi, żeby dotychczasowi użytkownicy Domane wiedzieli, czego szukać.

Newsletter