Gdybyś spotkał go kilkanaście lat temu, nie uwierzyłbyś, że ten sam człowiek pewnego sierpniowego dnia wsiądzie na rower i przez 24 godziny bez przerwy pokona ponad 860 kilometrów. Historia Damiana Pazikowskiego to nie jest opowieść o talencie, z którym człowiek się rodzi. To opowieść o tym, co się dzieje, gdy upór mocniejszy jest od wszelkich ograniczeń.